Nie kazdy wie, ze Buddyzm mowi, ze nic nie istnieje. Powodem tego jest to, ze nic nie ma w sobie tresciwej formy (is not wholesome). Aby cos mialo tresciwa forme to musialoby istniec na zawsze. A nic nie istnieje na zawsze. Poza tym wszystko jest warunkowe. Na przyklad czlowiek widzi kolory bo ma specjalnie skonstruowane oko aby te kolory widziec. Na przyklad pies nie widzi wiekszosci kolorow. Kolory istnieja na skutek rozszczepienia swiatla bialego. Jezeli swiatlo biale nie byloby roszczepione to kolorow by nie bylo. Wiec kolory sa uwarunkowane roszczepieniem swiatla bialego, czyli sa warunkowe. Cos co tylko istnieje bo cos inne sie do tego przyczynia, uznane jest przez Buddyzm jako nie istniejace.

Jest to jeden z wiekszych dogmatow Buddyzmu. Wyjasnienie przeze mnie zamieszczone nie jest zgodne na 100%, jest trudniejsze do wytlumaczenie. Ja to uproscilem.

Nazywa sie Dependent Origination =doktryna współzależnego powstawania. =Pratityasamutpada

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pratityasamutpada

Advertisements