Moja dieta z dwoma neuroprzekaznikami czyli serotonina i dopamina podyktowana jest  mozliwoscia zachorowania na Parkinsoná po mojej matce lub rakiem (na co umiera bardzo duzo Polakow). Przy tak duzej ilosci przypadkow raka w Polsce powinien byc jakis specjalny program przesiewu pacjentow. Niestety go nie ma i nie chcialbym mieszkac w Polsce i byc skazanym przez tamtejsza opieke lekarska na pewna smierc.

Glowny problem z rakiem jest to, ze wykrywany jest za pozno. Na co jakas chemioterapia lub naswietlanie juz nie wiele pomaga. Wczoraj skojarzylem sobie, ze podwyzszony poziom Serotoniny jest dobry z punktu widzenia zdrowia psychicznego ale tez jednoczesnie zly bo podwyzszony poziom Serotoniny wystepuje tez w przypadku zacvhorowania na raka. Jedzenie pomidorow podwyzsza poziom Serotoniny wiec nie wiem czy ktos chory na raka powinien jesc pomidory. Kiedy nadawano nazwe pomidor znaczylo to pomo =jablko   dóro=zlote  czyli pomidor to zlote jablko.  Kiedy ma sie podwyzszony poziom Serotoniny to niekoniecznie moze to byc dobre dla nas poniewaz  wstaje sie wtedy rano jak na komende a wiadomo ze czlowiek z depresja woli sie raczej wyspac. Produktow podwyzszajacych nasz poziom Dopaminy jest nie tak duzo. Glownie wymienia s ie BANANY. Czyli ktos chory na depresje nie powinien jesc pomidorow a tylko banany.i mieso wolowe ( 🙂 ) Dopamina jest matka adrenaliny i nonadrenaliny.

Reklamy