Organizm ludzki jest w stanie permanentnej walki z wirusami, bakteriami i grzybami..Przede wszystkim mamy w swych jelitach pare kilo bakteri. Jedne sa dobre, inne nie. Niekiedy nasz nastroj jest od nich uzalezniony. Jezeli one sa zadowolone to przechodzi na nas. Ale czesto ludzkie organizmy sa na drodze do raka. Zabiera gdzies 20 lat palenia aby dana osoba dostala raka pluc. Rak pluc specjalnie nie boli ale kiedy zamienia sie w raka kosci to bardzo boli. Mysle ze niekiedy palacze nie dostaja raka pluc tylko dostaja raka kosci na skrot (bez posredniego raka pluc) i wtedy kosci bardzo bola. Wtedy lepiej jest jak dana osoba umrze bo nie musi cierpiec tak silnych bolow. Modlenie sie do Bozi nic nie daje. Bozia nie uzdrawia zbyt czesto a jak to robi to wtedy to sie nazywa cudem Ale to wymaga niesamowitej wiary delikwenta. To musi byc wiara tak silna ze jest bardzo malo takich ludzi co potrafia Bozi uwierzyc ze ona ta osobe uzdrowi.

A tak nawiasem mowiac to ojciec Pio nie byl stygmatykiem. Rany krwawiace  jak u hypotytycznego Jezusa nie pojawialy sie u ojca Pio wskutek silnej wiary. Ojciec Pio byl oszustem bo te rany robil sobie sam = czyli byl szarlatanem.  :)))))

Ekshumacja[edytuj]

Ciało ojca Pio wystawione na widok publiczny w 2008 roku – 40 lat po śmierci

3 marca 2008 roku, 40 lat po śmieci ojca Pio, jego ciało zostało ekshumowane z krypty. Oświadczenie Kościoła stwierdza, że ciało było w „dobrym stanie”. Arcybiskup Domenico D’Ambrosio, legat papieski w sanktuarium w San Giovanni Rotondo, potwierdził to doniesienie mówiąc, że „ciało jest dobrze zachowane”[34]. Zaznaczył również w komunikacie, że „stygmaty nie były widoczne”[35].

24 lipca 2008 roku kardynał José Saraiva Martins, prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacji, odprawił w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w San Giovanni Rotondo mszę świętą dla 15 000 wiernych zgromadzonych na uroczystość wystawienia ciała ojca Pio na widok publiczny. Ciało zostało wystawione w kryształowym grobie w krypcie w klasztorze[36]. Ojciec Pio ubrany jest w swój kapucyński habit i stułę z białego jedwabiu, wyszywaną kryształami i złotą nicią. W dłoniach ma duży drewniany krzyż. Chętnych do obejrzenia ciała ojca Pio było aż 800 000[37][38][39].

Widoczna twarz zmarłego jest w rzeczywistości silikonową maską, która została zamówiona w firmie produkującej m.in. figury dla londyńskiego Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud[40].

W 2016 jego szczątki i św. Leopolda Mandicia zostały przywiezione w szklanych trumnach z procesją do Watykanu[41].

Advertisements